• Wpisów:32
  • Średnio co: 75 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 11:29
  • Licznik odwiedzin:3 282 / 2477 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
zaprawdę, niewiele zabrakło, a byłabym cię straciła
 

 
Wiesz co jest najgorsze ? Gdy oczy, które tak kochasz wpatrzone są w inne. Gdy uśmiech, za który oddałabyś życie , skierowany jest do innej. Gdy słowa, które uwielbiasz słuchać, mówione są w innym kierunku. Gdy ramiona, w które kochasz się wtulać, obejmują inne ciało. Gdy dotyk, od którego jesteś uzależniona, czuje inna. Gdy osoba, którą kochasz - serce oddała komuś innemu.
 

 
a może nie obwiniać ciebie za wszystko
a może delektować się chwila raz
a może poczuć jak dobrze nareszcie wybaczyć tobie
a może opłakiwać to wszystko raz za jednym razem
 

 
boga klnę, bo on mi cię zabrał!
 

 
związek jest jak szkło. czasami lepiej zostawić potłuczone, niż pokaleczyć się próbując go naprawić
 

 
nie musisz mnie lubić, nie jestem statusem na facebooku
 

 
pamiętasz mnie? kiedyś ponoć znaczyłam dla ciebie wszystko
 

 
zacznij doceniać to, co masz, zanim czas sprawi, że docenisz to, co miałeś.
 

 
dla nich kluczem do serce są klucze do merca
 

 
wygląda jak anioł, kocha się jak diablica, a po seksie zamienia się w dwóch kumpli i skrzynkę piwa
 

 
w szafce nóż chętny już, gotów na rozstanie
 

 
mimo, że lipiec sople z ust zwisają mi
 

 
wymiana spojrzeń, tematy, uśmiechy, dostałam znaki, to nic nie znaczy, lecz cieszy.
 

 
gdybym miał wybierać znów oddałbym wzrok, by świat zamienić w słuch
 

 
wysoko trzymam głowę i pewnie noszę się
 

 
kto jęzorami fal zlizuje palmy z brzegów wysp?
i na rozkaz czyj dusze wyskakują z ciał?
 

 
to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy
 

 
liczy się detal, nie hurt, co życie uprości
 

 
by ziścić to, co daje narkotyk
 

 
mam w dupie paszport, bo mam tu spoko ludzi. jedną miłość, jego uśmiech, gdy się obok budzi
 

 
z pierwszym lepszym by tu tego piekła nie było
 

 
weź się śliń na tanie dupy z tanich klubów, tani durniu, bo ona chce bogactwo rozumu
 

 
te bankiety to trucizna, ciepła wódka, tępe durnie, a tu ciepły wieczór, wisła.
 

 
chciałaś dać mu trochę czasu, żeby zatęsknił, a może właśnie o tobie zapomina.
 

 
bo szczerze okazałeś się być najlepszą rzeczą, jakiej nigdy nie miałam.
a ja będę zawsze najlepszą rzeczą, której nigdy nie miałeś.
dzięki bogu odnalazłam dobro w pożegnaniu.
 

 
moje szlugi, moja kawa, mój zawał
 

 
twoje marzenie się ziści, po prostu twój czas na miłość to jak na razie czas przyszły.
 

 
jeśli jesteś zdolny do tego, by zabić się, to jesteś zdolny do wszystkiego!
 

 
stoję w rozkroku wśród niezwykłych ludzi i zwykłych idiotów
 

 
kikut wiary w cud
 

 
i czasem przychodzi taki moment w życiu człowieka, że trzeba zrezygnować, odpuścić, zapomnieć. i nieważne jak cholernie by ci zależało, jak trudne by to było, po prostu trzeba.
 

 
w łazience prowokujesz torsję